Sprawdź, czy to zagra u Ciebie
Tak, kartą. Klient wybiera sprzęt i doby, widzi dostępność na żywo i płaci kartą — kaucja schodzi razem z zamówieniem. Kwotę liczy nasz serwer, nie przeglądarka klienta. Kto woli po staremu, zapłaci przelewem albo przy odbiorze. BLIK i Przelewy24 są w budowie — dat nie podajemy.
199 zł netto miesięcznie, zero prowizji. W tej cenie jest panel, strona sklepu i płatności online. Nie liczymy użytkowników ani zamówień. Rok z góry kosztuje tyle, co dziesięć miesięcy. Od transakcji nie bierzemy nic: pieniądze z płatności idą wprost na Twoje konto u operatora, a umowę podpisujesz z nim sam, więc jego stawki znasz od niego, nie od nas. Premium za 399 zł netto pokazujemy, ale jeszcze go nie sprzedajemy.
Nic samo z siebie. Konto zakładasz bez karty, więc nie mamy czym obciążyć — po czternastu dniach nic się samo nie zdarzy. Cennik jest ustalony: Standard 199 zł netto miesięcznie, Premium 399 zł netto, rok w cenie dziesięciu miesięcy, bez umowy na rok i bez opłaty wdrożeniowej. Płatność abonamentu włączamy przed startem komercyjnym — odezwiemy się mailem, zanim cokolwiek zacznie kosztować. Katalog, zamówienia i klientów wyeksportujesz do CSV, kiedy zechcesz.
Katalog wgrywasz plikiem CSV. Plik ma nasz układ kolumn, więc najprościej wyeksportować pusty i wypełnić go swoimi danymi. Przed zapisem widzisz podgląd: ile pozycji dojdzie, ile się nadpisze i w którym wierszu jest błąd. Zdjęcia, egzemplarze i punkty odbioru dopisujesz w panelu, bo CSV ich nie niesie. Import obejmuje katalog, nie rezerwacje — otwarte terminy wpisujesz ręcznie. Eksport działa w drugą stronę, więc dane nie są u nas zamknięte.
Tak, jednym rekordem CNAME. Zaraz po założeniu organizacji sklep stoi pod twojanazwa.avably.io, więc masz co pokazać klientom pierwszego dnia. Własną domenę podpinasz, kiedy chcesz: panel wypisuje gotowy rekord (typ, nazwa, wartość), Ty wklejasz go u swojego rejestratora i klikasz „Sprawdź weryfikację”. DNS bywa gotowy po kilku minutach, czasem po kilku godzinach. Informatyk niepotrzebny.
Dla najmu na godziny. Najem wyceniamy w dobach, według cenników progowych — godzin po prostu nie liczymy. Sprzedaży towaru też nie prowadzimy: kasa, paragony i stan pod sprzedaż to robota dla innego programu. Mieszkań i lokali nie obsługujemy w ogóle. Nie mamy też wdrożeniowca, który wprowadzi za Ciebie katalog — konto zakładasz i klikasz sam, a my odpowiadamy na maile, zwykle tego samego dnia roboczego.
Nie, pilnuje tego baza. Granica jest w bazie danych, nie w tym, co rysuje ekran. Przy każdej zmianie kodu odpala się test, który celowo sięga po cudze wiersze i próbuje je zmienić. Musi dostać odmowę, inaczej zmiana nie wchodzi. Do panelu administracyjnego platformy wchodzimy z drugim składnikiem logowania. Numerów kart nie widzimy w ogóle, bo trzyma je Stripe.
W Unii Europejskiej. Baza, hosting i poczta stoją u dostawców z serwerami w UE. Trzymamy zwykłe dane kontaktowe Twoich klientów: imię, e-mail, telefon, adres, NIP do faktury. Nie zbieramy PESEL-i ani skanów dowodów. Administratorem tych danych jesteś Ty, my przetwarzamy je na Twoje zlecenie. Umowy powierzenia ani samoobsługowego usuwania danych klienta jeszcze nie ma — jedno i drugie wchodzi przed startem płatnych planów.